• Wpisów:155
  • Średnio co: 16 dni
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 12:38
  • Licznik odwiedzin:28 027 / 2594 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Są takie błędy, których nie da się naprawić,
Są takie słowa, których nie da się cofnąć,
Są takie łzy, których nie umiem powstrzymać,
Są takie gesty, którym nie umiem sie oprzeć ,
Są takie pragnienia, które nie chcą umrzeć,
Jest takie uczucie, które nie chcę zgasnąć...


Kiedyś się z Niego wyleczę. Może nie na pstryknięcie palcami, może nie po tygodniu,
ani miesiącu. Czeka mnie wiele pustych dni, w których wciąż będzie się pojawiać jego twarz.
Inie powiem 'jesteś w moim życiu zbędny'- bo nie jesteś.W gruncie rzeczy nikogo nie potrzebuje bardziej niż Ciebie...


On. Kilka literek imienia zmieniły jej światopogląd. Jego poczucie humoru,
czasem drwiny były dużo ważniejsze niż komplementy innych. Uwielbiała dołeczki na Jego twarzy kiedy się uśmiechał. Jego śmieszny ton mówienia,Jego ciepły głos, a zarazem pobudzający. Każde spotkanie, każda chwila,każde słowo było dla niej najważniejsze, najwspanialsze..


 

 



nie, nie zapomniałam, nadal jesteś dla mnie wszystkim.

a gdy zamiast hasła wpisałam twoje imię, stwierdziłam, że ze mną jest coś nie tak .
jej oczy były przepełnione niemą prośbą o pomoc. nikt nie potrafił zrozumieć krzyku jej źrenic.

Nie płacz kurwa, jemu to zwisa !

Nie potrafię ruszyć do przodu tak jak wy wszyscy i udawać , że nic się nie stało .
po prostu powiedz 'wypierdalaj', a nie grasz ze mną w tę pieprzoną grę i podsycasz nadzieję, żeby później znów ją rozkruszyć.
 

 



i to uczucie, gdy widzisz go i wiesz, że już nie będzie tak jak kiedyś, nie będzie już cię przytulał, całował, nie będzie bawił się twoimi włosami, już nic nie będzie takie jak wtedy.

I tym razem po prostu odpuszczę, i zostawię to jak jest, chociaż mam ochotę kopnąć życie w dupę.

Kocham cię, mam ci to przeliterować, pokazać czy może kurwa narysować?

I zaczęłam się naprawdę zastanawiać, czy powinnam zaryzykować.

proszę cię, nie traktuj mnie tak..
- jak?
- jakbym była kimś obcym..

-kochasz go?
-taa.
-to walcz o niego !
-próbowałam.. nie raz, nie dwa.
-i co?
-nie mam siły opowiadać. nigdy nie wygram..


' nigdy nie używam słowa ' moi ' oni wcale nie są moi ,
oni są częścią mnie , są tym brakującym elementem serca

I codziennie sobie wmawiam, że jutro na pewno się odezwiesz.
 

 
prawdziwy facet po spieprzeniu sprawy powie : przepraszam. zjebałem.

Raz mówi mi, że mnie kocha, a raz nie zwraca na mnie uwagi. A ja? Ja nie mam tyle wódki, żeby to wszystko pojąć.

karmił ją nadzieją robiąc z niej nałogową narkomankę bez perspektyw na lepsze jutro.

Miliony łez które wylałam przez Ciebie muszą coś znaczyć? Po prostu mi cholernie zależy, tak?


lubię mandarynki i truskawki też. i chodzić wieczorami na spacery. i siadać na parapecie. i pić kakao. i szczęśliwa być. i śmiać się z niczego; x

Zdejmij z siebie tą warstwę nieczułości i egoizmu i przytul mnie wreszcie.

Jak chcesz się pobawić ludźmi, to sobie kurwa w simsy zagraj.

Dam sobie radę. Jestem tylko kolejną głupią nastolatką, która uwierzyła w miłość.

Inne beda nasze dni, adresy, telefony... kiedys, po latach spotkasz mnie, idac na przyklad z zona.kiedy sie uklonisz, no to spojrze usmiechnieta.twoja zona spyta: `kto to?` powiesz: `nie pamietam..

Dobrze Cię nie znam, a sprawiasz że płaczę

nie bądź wobec mnie tak obojętny, to boli bardziej niż byś mnie uderzył w twarz

Siedząc na oknie słuchając najsmutniejszej piosenki jaką kiedykolwiek słyszała myślała o nim i o tym że nigdy nie będą razem

 

 
Bo są czasem takie sytuacje ,w których nie pomaga ani tabliczka czekolady, ani paczka fajek.

tak cholernie mi na Tobie zależy , że nawet ja sama nie jestem w stanie tego do końca zrozumieć .

uwielbiam te uczucie kiedy sprawiasz, że serce napierdala mi pięć razy szybciej niz powinno


 

 


' siadając na ławce czekała na autobus . tego dnia nie przeszkadzało jej , że spóźnił się on kilka minut . powolnie weszła do niego popychana przez zmęczoną młodzież wracającą do domu ze szkół , odbiła bilet i zajęła ostatnie miejsce w autobusie , niedbale kładąc torbę na siedzeniu obok , by przypadkiem żadnej starej babie nie przyszło do głowy usiąść . wsunęła w uszy słuchawki zamykając oczy i położyła głowę na szybie . chciała się wyłączyć zupełnie , przestać myśleć , przestać oddychać a co najważniejsze - przestać czuć . jedynym marzeniem była ucieczka z tego świata , nie miała sił dłużej w nim żyć . stróżka ciepłych łez sunąca przez skroń zatrzymała się w szaliku . nie chciała pęknąć przy tłumie cisnących się ludzi w autobusie , dlatego przełączyła piosenkę na bardziej żywszą . nawet ona nie pomogła , bo krople zaczęły skapywać jeszcze bardziej intensywnie . w myślach wyzywała się od najgorszych , bo przecież miała być silna . '

Nieodwzajemniona miłość po prostu ją niszczyła, odbierała szansę na normalne ułożenie sobie życia. A zarazem gdzieś w głębi duszy wciąż tliła się głupia nadzieja.
 

 
-lubię go, lubię go..ja go tylko lubię!
- kochasz go, prawda?
- no kurwa, wiem.

Zrób makijaż, załóż szpilki, rozpuść włosy, ociekaj zajebistością i przejdź obok Niego. Niech skurwysyn poczuje co stracił.

bo ona kochała tego nieogarniętego, słodkiego idiotę w siwej bluzie

nie jestem sukowatą pieprzoną księżniczką, nie mam przyjaciela geja i nie palę grubych, tanich papierosów. ale rumienię się na Twój widok. paradoksalnie jestem wulgarna i chyba z każdym dniem coraz bardziej chamska.


za mało odwagi by czasem wprost coś powiedzieć, ale ambicja brała górę, by zostawić to dla siebie.

  • awatar patuusiek: ja też jestem bardziej optymistką więc witaj w klubie aniutku ;d ;*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 


zastanawia mnie czy ty w ogóle masz choć odrobinę, choć krztę odpowiedzialności. kłamiąc, że ją kochasz, doskonale wiedziałeś jak bardzo ją zranisz. A jednak to zrobiłeś.

I możesz mnie poniżyć, upokorzyć i zrównać z ziemią. W teorii będę Cię nienawidzić. W praktyce będę kochać Cię jeszcze bardziej za to, jakim jesteś hipokrytą.

Chcę Ci tylko powiedzieć jak mi bardzo zależy. To wszystko

Nie lubię takich chwil, kiedy ogarnia mnie ta cholerna niepewność, cz jeszcze kiedyś usłyszę twoje 'cześć mała'.

Moje życie to pieprzona strona czynna. Szanowałam, ale nie byłam szanowana. Kochałam, ale nie byłam kochana. Potrzebowałam, ale nie byłam potrzebna. Za takie życie to ja kurwa dziękuję..
 

 



A gdy Ty nie odpisujesz na wiadomości ode mnie, nie dajesz znaku życia, postanawiam że ja też tak zrobię że jeśli przypomnisz sobie o mnie i do mnie napiszesz nie odpisze, chce żebyś poczuł tą tęsknotę. i nagle dźwięk telefonu, wiadomość od Ciebie, a ja znowu nie jestem konsekwentna i odpisuje, żebyś czasem nie pomyślał że mi na Tobie nie zależy

i chciałabym powrócić do tych czasów, gdy jedynym makijażem była pomadka mamy, uśmiech zawsze był szczery i rozwalałam ci klocki by pokazać jak bardzo cię lubię. wtedy wszystko było prostsze .!



słuchaj, proszę Cię posłuchaj mnie raz, nie musisz nic mówić tylko posłuchaj mnie. chciałabym Ci tylko powiedzieć, że są ludzie na świecie, którzy Cię zrozumieją i tacy dla których będzie liczyła się twoja pozycja w towarzystwie, dla których będzie ważna twoja uroda a nie stan psychiczny, które będą Cię kochać za to kogo zgrywasz, a nie kogo ukrywasz w najgłębszym wnętrzu i wiesz co? wybierz taką, która Ci pomoże, która pokocha Twoje wady na równi z twoimi zaletami ... jeśli nie chcesz mnie to wybierz taką.
 

 



to, że piła wódkę, paliła, przeklinała wcale nie oznaczało, że jest twarda, wręcz przeciwnie - świadczyło o jej słabości.

żeby wytłumaczyć mojego pecha w miłości brakuje mi powoli uzasadnień. piątek 13-go, czarny kot, kominarz, przejście pod drabiną, wstanie z łóżka lewą nogą, czy nawet stłuczone lustro. Wszystko to, to tylko głupie, nic nie znaczące wymówki. a ja pytam poważnie. dlaczego, jak już kogoś kocham, tak naprawdę ... wszystko to szlag trafia i zostaję sama.

tyle nas łączyło, a zarazem wszystko było inne, ale umiałyśmy się wzajemnie uzupełniać. Byłyśmy zawsze, bez względu na wszystko. Tylko my potrafiłyśmy przekładać naszą przyjaźń ponad wszystko. Nawet miłość się nie liczyła, bo miałyśmy siebie a teraz.? teraz to wszystko się rozpada, kruszy się na naszych oczach, a my nie potrafimy nic z tym zrobić. I chyba właśnie to boli najbardziej. Strata przyjaciela, który był nierozerwalną częścią naszego życia, a teraz tak po prostu znika.
 

 



i przychodzą takie dni, kiedy nic nie pomaga. przyjaciele, rodzina, ulubiona książka, nawet alkohol. to są te dni, kiedy leżąc na zimnej podłodze, z słuchawkami w uszach szukam sensu życia.

i mam przeogromną chęć powiedzieć Ci jak wiele dla mnie znaczysz.

Zauważasz najdrobniejsze szczegóły. że urosły mi włosy, że mam nowe dżinsy, że pomalowałam paznokcie, a nawet, że nie mam humoru. Jednak tego co najważniejsze nie widzisz, a co więcej przypuszczam, że gdybym nawet napisała sobie na czole, że Cię kocham też byś nie zauważył.

i wiesz, że właśnie dla tego twojego głupiego 'cześć' wstaję rano z łóżka i zapierdalam do szkoły, chociaż wcale nie mam na to ochoty.
 

 



jeżeli facet na prawdę się zakocha , to jedna dziewczyna przysłoni mu cały świat . nie będzie chciał posmakować innych ust nawet w marzeniach - te jedne mu wystarczą . nie obejrzy się za inną , bo najważniejsza dla niego będzie szła obok . każdego dnia będzie ściskał dłoń dziewczyny tak , jakby ta miała mu zaraz uciec . będzie ją bronił nie pozwalając na zranienie w jakikolwiek sposób . z jego warg nie będzie schodziło czułe wyznanie , które będzie chciał deklarować co dziesięć sekund . przy najbliższej okazji nie zerwie z niej bielizny . będzie zastanawiał się czy dobrze zrobił subtelnie zesuwając jej jedno ramiączko . zakochany jest w stanie biec w deszczu do oddalonego o kilka km sklepu , bo ukochanej akurat zabrakło ciastek do ulubionej herbaty . pójdzie z nią na zakupy , obejrzy nawet komedię romantyczną i pobawi się z jej młodszą siostrą . taki facet , gdy go o to się poprosi , przytuli i będzie z tobą milczał zostawiając jedynie ślad swoich ust na twoich włosach .
 

 
i kiedy ją przytulił ona nieświadomie go odepchnęła. Jego bliskość, zapach, dotyk. To ją zabijało, bo doskonale wiedziała, że nie będą nigdy razem.


i gdyby jutra nie było, pewnie wzięła bym telefon, zadzwoniła do Ciebie i powiedziała Ci, że mi kurwa zależy.

i mam ochotę wysłać Ci smsa, nawet pustego. Napisać wiadomość na gadu-gadu, chociażby głupią smutną emotikonkę. byle bym tylko przez ułamek sekundy była główną myślą w twojej głowie

witaj w czasach, gdzie pokemony cię 'lofciają', od dresów możesz dostać wpierdol, rodzinę widzisz tylko rano przed pójściem do szkoły i wieczorem przed snem, twoja sympatia obściskuje się na boku z kimś innym, a najlepsza przyjaciółka obgaduje cię za twoimi plecami. reszta ma po prostu na ciebie wyjebane.

no tak to XXI wiek, gdzie miłość wyraża się statusem 'jestem w związku' na facebooku, albo fotce.


 

 



Jakoś blado wyglądasz, jesteś słaba, zmęczona, zupełnie bez życia... Może wybierzesz się do lekarza.? Nie, to niepotrzebne. Oni i tak nie wydają diagnozy. Ani oni ani żaden pieprzony Dollitle, czy nawet Hous. Nikt, rozumiesz.? NIKT. ! Bo tego nie da się wyleczyć. To najgorsza choroba jaką znam. To miłość. A teraz już idź, bo się jeszcze zarazisz.

Wiesz, gdyby nie to, że nie chcę stracić dobrago kumpla, to coś bym Ci powiedziała... Ale cholernie się boję. Boję się twojej reakcji. Boję się, że już nigdy nie nazwiesz mnie głuptasem, nie poczochrasz mi włosów, głośno się przy tym śmiejąc, nie napiszesz na gadu tego swojego 'hej. ;*', które tyle dla mnie znaczy. Boje się, że Cię stracę. Dlatego nie. Nie moge. Wcale Ci nie powiem, że Cię kocham. I wszystko będzie tak jak dawniej


i zakochała się w nim tak po prostu, najzwyczajniej, całkowicie bez powodu, nieświadomie, przypadkowo.
 

 



Znów dźwięk sms'a. Biorę telefon do ręki i znów znika nadzieja. Mała, to tylko reklama z simplusa. I znów muszę się powstrzymać, żeby nie jebnąć tą komórką o kafelki. Czasami moja naiwność mnie przeraża, ale co mam zrobić ? Wiem też, że 'Nadzieja - matką głupich' - widocznie jestem głupia, ale nie umiem się jej wyzbyć.


I jedyne co mam Ci do powiedzenia to tylko to, że jesteś frajerem. Gdy już to powiem, Ty bezczelnie się uśmiechniesz i odejdziesz. A gdy już Cię nie będzie, wtedy dokończę: ... że właśnie dlatego Cię kocham. a potem płójdę na drinka.


Tak bardzo chciałabym mieć te cholerne 7 lat. Ubrać za dużą koszulę taty, ubrudzić buzie czekoladą i tuląc misia zapomnieć o problemach ... choć na chwile.
 

 



i wiesz, że jestem w Tobie bezgranicznie, nieodwołalnie, bezwarunkowo, tak cholernie zakochana. ?

nie mam talentu plastycznego, wokalnego, manualnego, czy jakiego kolwiek innego talentu, ale za to mam talent do pieprzenia sobie życia mimo własnej woli.

i gdyby jutra nie było, pewnie wzięła bym telefon, zadzwoniła do Ciebie i powiedziała Ci, że mi kurwa zależy.

i mam ochotę wysłać Ci smsa, nawet pustego. Napisać wiadomość na gadu-gadu, chociażby głupią smutną emotikonkę. byle bym tylko przez ułamek sekundy była główną myślą w twojej głowie
 

 



Szczerze mówiąc, jestem cholernie ciekawa czy Tobie na mnie zależy...Czy myślisz o mnie tak samo intensywnie jak ja o tobie i czy dla mnie w ogóle jest miejsce w twoim świecie !?No tak przecież zapomniałam, jesteś wiecznie zajęty i nieosiągalny...Wybacz, że śmiałam pomyśleć, że mógłbyś należeć do mnie.


coś mnie rozpie.dala od środka.!


 

 



i tu nie chodzi nawet o to czy się gniewam. Nie gniewam się.. ja tylko czuję się jak oszukane dziecko, któremu obiecali lizaka, a potem mu go pokazali i powiedzieli że nigdy go niedostatnie .
 

 




Cały czas poznaję siebię od nowa . Od pewnego czasu inna dziewczyna mająca inne zasady .To już nie ta sama co kiedyś , jakby sie mogło niektórym wydawać .To życie mnie tak zmieniło ...to ból który mi tak wiele osób zadało To strach , z którym musiałam zmierzać sie codziennie ,To kłamstwa które mnie cały czas otaczały, To łzy , które nie raz po mych policzkach spływały , To ta niepewność ... nieświadomość i żal ,I nadzieja, z którą żyło się jakby lepiej , Ale tylko przez chwilę..

 

 


Nienawidzę Cię za wszystko. Za to że dałeś mi tą cholerną nadzieje z której i tak nic nie wyszło. Za nieprzespane noce i litry połykanych łez. Nienawidzę Cię za wiele rzeczy a przede wszystkim za to że mimo tego jak doskonale Cię znam wciąż Cię kocham.

- wypuściłam szczęście.!
- jak to wypuściłaś szczęście.?
- nie zdołałam go złapać bo było troche za ciężkie.!
- a jak wyglądało.?
- było trochę wyższe ode mnie i miało brązowe oczy.!
 

 



Wiem ze to życie jedno ma, ścigam się z czasem w którym gram,walka się toczy o mój cel, mijam się z czasem, przegrywam wiem.



Nie wybaczę i mam gdzieś,
Czy ktoś powie o mnie, że-
Jestem za trudna-ktoś widocznie zmienił mnie
Nie wybaczę i mam gdzieś,
Czy ktoś powie o mnie, że-
Jestem bez serca-ktoś widocznie złamał je.!
Ania Szarmach-Silna<333
  • awatar McCartney: I like it! :) Zapraszam do mnie, organizuję konkurs, w którym można wygrać koszulkę z dowolnym wzorem! ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 

"Bo ona tak bardzo chciała, żeby coś napisał. Cokolwiek. Nawet zwykłe „zostaw mnie”. Ale on milczał. A ona tak bardzo chciała, żeby tylko napisał. Cokolwiek, żeby wszystko było jasne."


Po prostu go kocham! krzyknęłam. I nie dlatego że jest przystojny albo że jest bogaty. Tak szczerze to wolałabym żeby był zupełnie normalnym chłopakiem wtedy kontrast pomiędzy nami nie byłby tak duży i nikt nie mógłby się mnie czepiać. Kocham go bo jest najbystrzejszym najofiarniejszym i najbardziej przyzwoitym człowiekiem z jakim w życiu miałam do czynienia. Kocham go nawet i bez tych cech. Czy to tak trudno pojąć?
 

 


Uwielbia łamać zasady, patrzeć w niebo. Lubi wracać do wspomnień, śmiać się z niczego, jeść słodycze, słuchać muzyki i rozmawiać-najczęściej bez sensu, chodzić na spacery. Wie, co znaczy nienawidzić a potem znowu kochać.Nie przejmuje się tym, co mówią o niej inni.Dąży do swojego celu, zazwyczaj jest uparta.Choć stara się "być", ale jest tylko "obecna".Uważa, że życie jest niesprawiedliwe.
Życie nauczyło ją, żeby nie wybiegać za bardzo w marzenia. "
 

 
Wariatek się nie kocha. Wariatki można lubić. Niektórzy je nawet uwielbiają. Wariatki śmieszą. Wkurzają. Rozbawiają. Są świetnymi kumpelami. Potrafią słuchać. Można im się zwierzać. Ale nigdy nie będą Najważniejsze. Bo przecież to tylko wariatki. I w końcu przestają być potrzebne. Są za głośne. I niewielu wie, że one też mają uczucia. I potrafią płakać. Wariatek się nie kocha. Nie od tego są. Może za mało im zwyczajności po prostu? Bo z wariatką trudno jest długo wytrzymać. Może dlatego są niekochane? Wariatek się nie da pokochać. Tak prawdziwie. Do bólu. Wariatki zaswsze beda tylko wariatkami.